Sądowy savoir vivre

courtroom-898931_1280

Sądowy savoir vivre

 

Bardzo często zdarza mi się usłyszeć od klienta pytanie dotyczące tego jak należy się zachować w sądzie. Pytanie tyleż ważne, co jak najbardziej uzasadnione, w przypadku gdy nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji odwiedzić sali sądowej. Postaram się zatem przedstawić podstawy sadowej etykiety.

 

Kto jest kim w sądzie?

 

O ile w tłumach zgromadzonych pod salami i przewijających się przez sądowe korytarze często nie możemy rozpoznać na pierwszy rzut oka jaki zawód wykonuje dana osoba, to już w przypadku samej rozprawy nie musimy martwić się wątpliwościami.

 

Strojem urzędowym różnych grup zawodowych prawników jest toga, różniąca się kolorami. Sędziowie i ławnicy noszą togi z fioletowym żabotem i lamówkami, a prokuratorzy z czerwonym. Adwokatów charakteryzują togi z zielonym akcentem, a radcowie prawni wykonują swój zawód w togach o kolorze niebieskim. Rzadziej spotykanym kolorem jest połączenie bieli i czerwieni odznaczające sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czy też błękitnoszary żabot radców Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa.

 

Co do zasady protokolanci nie noszą tóg, jednakże w ramach ciekawostki mogę nadmienić, iż w 2013 r. w warszawskich sądach wprowadzono zwyczaj noszenia przez protokolantów tóg jednolicie czarnych.

 

Może się również zdarzyć, iż nasz pełnomocnik nie nosi togi. Dzieje się tak w przypadku aplikantów poszczególnych zawodów (np. adwokackich czy radcowskich), którzy nie są jeszcze uprawnieni do zakładania togi, jednakże mogą już reprezentować klienta w sądzie z upoważnienia adwokata lub radcy prawnego.

 

Jak ubrać się do sądu?

 

Sąd jest miejscem, w którym należy zachować powagę i również stój tę powagę powinien odzwierciedlać. Tak jak do urzędu nie wypada przyjść w krótkich spodenkach i japonkach, tym bardziej powinno się zadbać o odpowiedni stój w sądzie. Strój powinien być elegancki, niewyzywający.

Mężczyźni wybierając się do sądu powinni ubrać się elegancko. Pełen garnitur z krawatem nie jest oczywiście konieczny, chociaż na pewno nie stanowi stroju niestosownego. Wystarczająca będzie koszula i marynarka oraz oczywiście długie spodnie.

 

Kobiety mają pod tym względem większą swobodę wyboru i wystarczające jest unikanie zbyt odsłaniających elementów ubioru i zbyt ostrego makijażu.

 

Jak zachować się w sądzie?

 

Przede wszystkim należy pamiętać, że nie znajdujemy się już na ulicy, a w budynku sądu. Niewskazane są zatem głośne rozmowy czy kłótnie pod salą sądową, czy na sali sądowej.

 

Przybywając do sądu należy w pierwszej kolejności na tzw. wokandzie (czyli spisie wszystkich spraw wyznaczonych w danej Sali na dany dzień) wiszącej przy drzwiach naszej Sali sprawdzić czy nie doszło do pomyłki i czy na pewno znajdujemy się w dobrym miejscu. Rozpoczęcie rozprawy następuje po jej wywołaniu, które polega na tym, że protokolant wychodzi na korytarz i wzywa wszystkich obecnych do danej sprawy.

 

Wchodząc na salę sądową należy zająć właściwe sobie miejsce. Po prawej stronie sądu (patrząc z punktu widzenia składu sędziowskiego) zasiada prokurator, bądź powód (wnioskodawca) i jego pełnomocnik w procesie cywilnym. Miejsce po lewej stronie sądu zarezerwowane jest dla oskarżonego (obwinionego) i jego obrońcy bądź pozwanego i jego pełnomocnika. Świadkowie i publiczność zasiadają na miejscach dla publiczności.

 

Złotą zasadą zachowania się na sali sądowej jest to, że kiedy zwracamy się do sądu, bądź też gdy sąd zwraca się do nas, wstajemy. Podczas przesłuchania świadków nie przerywamy i czekamy na naszą kolej zadawania pytań. Przybywając do sądu należy mieć ze sobą swój dowód tożsamości.

 

Do składu sędziowskiego (obojętnie od ilości osób w nim zasiadających) zwracamy się per „Wysoki Sądzie”, nie Pani/Panie sędzio. Na korytarzach sądowych sędzia jest traktowany jako sędzia, natomiast w momencie rozprawy reprezentuje majestat Państwa i w związku z tym zmienia się również grzecznościowa forma zwracania się.

 

Podczas ogłaszania przez sąd wyroku wszyscy obecni na sali stoją, z wyłączeniem składu sędziowskiego i protokolanta. Podobnego wymogu nie ma w przypadku ogłaszania przez sąd postanowienia.

 

Po ogłoszeniu orzeczenia nie należy już argumentować, czy dawać wyraz emocjom, a podziękować i opuścić salę.

 

Oczywiście należy pamiętać, że nawet w momencie kiedy zapomnimy jak zachować się w danej sytuacji, to przy grzecznym i uprzejmym zachowaniu nie wykażemy się niestosownością.

 

Adwokat Marcin Smyczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *